Osób online: 2

Menu



























Wolsztyńska TopLista najlepszych stron www


objaśnienie

Ostatnia aktualizacja:
2012-01-25


Czy nowosolanie będą jeździć ciuchcią do Wolsztyna?  (2011-12-13)
dodaj do: dodaj do facebooka  dodaj do śledzika  

Pomysł na reaktywację połączenia kolejowego pomiędzy Nową Solą a Wolsztynem nie jest nowy. O tym zaczęto wspominać już 4 lata temu. Niestety, na przeszkodzie stoi zdewastowany most kolejowy w Stanach, który trzeba by wyremontować. Za naprawdę wielkie pieniądze.


Cały projekt - remont linii kolejowej i przywrócenie ruchu na trasie Wolsztyn - Nowa Sól zakłada nie tylko odświeżenie torów, ale i ich położenie tam, gdzie ich brakuje (a brakuje ponad kilometr), jak również remont mostu w Stanach - przypomnijmy - mostu o najdłuższym w Polsce, a moze też w Europie przęśle nurtowym. Do tego trzeba byłoby wyremontować zabytkowy skład kolejowy, wraz z lokomotywą.

 

Projekt kosztować miałby ok. 2,6 mln. euro, z czego starostwo nowosolskie miałoby włożyć 15 proc., w kosztach miałyby też partycypować gminy, m. in. Nowa Sól. - Remont linii przebiegać będzie od stacji kolejowej Nowa Sól do granicy powiatu, niestety, na adaptację starych dworców i infrastruktury kolejowej nie będzie już na pewno kasy.

Cel projektu? Turystyczny, linia ma być atrakcją. Miałaby być m. in. uzupełnieniem dla przyszłych kursów statków wycieczkowych po Odrze, czy... turystyki rowerowej.

 

Projekt wzbudził kontrowersje - są zarówno jego zwolennicy, jak i przeciwnicy. Przy okazji artykułu Filipa Pobihuszki w maju br. pojawiły się następujące głosy na forum internetowym "GL":

abc: - popieram, bardzo się cieszę, że to połączenie odżyje i oczywiście most - ta perełka.

 

Gość: - Jakie połączenie odżyje? Żeby przywrócić ten tor i most do normalnego użytkowania, to trzeba wrzucić w błoto miliony złotych. W błoto, bo nie będzie dużego zainteresowania trasą kolejową Nowa Sól - Wolsztyn na tyle, aby ta inwestycja się zwróciła. (...) Co do mostu, to zastanów się czy stać Cię na wystawienie na nim posterunków ochronnych w celu zapobieżenia dalszej jego degradacji przez okolicznych mieszkańców. Przypomnę, że takie posterunki zostały zdjęte z mostu dopiero na początku lat 70-tych. Do tego czasu most był pilnowany. Ludzie już nie boją się nikogo i niczego, bo na moście kradli nawet kabel wysokiego napięcia. Kilkaset metrów przed mostem stoi słup WN z odłącznikiem. Pomysłowi desperaci odłączali napięcie i piłką do metalu wycinali gruby kabel. Strach pomyśleć, co by było gdyby w kablu pojawiło się napięcie zwrotne. Zamiast złodzieja zostałaby tylko skwarka.

 

Gość: - Tor kolejowy i most nie jest własnością gminy Nowa Sól, ani powiatu nowosolskiego. Dlaczego więc gmina i władze powiatu chcą inwestować pieniądze w nie swoją infrastrukturę?

 

Gość: - A dlaczego nie. To jest jeden z najlepszych pomysłów jaki u Nas powstał. Żal zmarnować taką okazję która niszczeje na Naszych oczach. To może być PEREŁKA TURYSTYCZNA na skalę europejską. Wbrew pozorom, dużo już jest. Jest zaplecze do zwiedzania w Wolsztynie, nowosolska stacja kolejowa też w stylu retro. Jak tu nie widzieć przyszłych zysków? Taką trasę będą przemierzały wycieczki szkolne z całej Polski. Wystarczy przeanalizować, ile młodzieży zwiedza parowozownie w Wolsztynie. Pozostało tylko się podłączyć. A żeby wszystko miało "ręce i nogi" trasa musi mieć dwa końce lub jak ktoś woli początek i koniec. Tylko realizować. Tylko żeby znowu na planach się nie skończyło. Ja już mogę zadeklarować że pojadę pierwszym kursem.

Gość: - Zgadzam się w 100 proc. Dodam, że niby dwa różne pomysły, port i kolej, a ile mają wspólnego. Z najładniejszej nowosolskiej ulicy Zjednoczenia zróbmy deptak i mamy połączenie dla turystów. Jeżeli połączyć te dwa pomysły dodać do tego deptak, to znajdźcie bardziej atrakcyjne turystycznie miasto w województwie. Najpierw wycieczka parowozem, potem spacerek nowym deptakiem na zjednoczenia następnie stateczek i już brakuje miejsc w hotelach.

 

Gość: - Jak czytam te wywody "ekonomistów" z magistratu, to na wymioty mi się zbiera. Dotychczas nikt nie odpowiedział na pytanie, dlaczego padła Srebrna Strzała. Nie było innego powodu jak tylko czysto ekonomiczny. Utrzymanie lokomotywy i pozostałego taboru przekraczało wpływy ze sprzedanych biletów. Jakim więc sposobem teraz, po wrzuceniu przez powiat w to muzemum złomu 2,6 mln euro x 3,91 x 15 proc = 1,52 mln zł [wyliczenie z maja 2011 r. - przyp. red], nagle opłacalne stanie się utrzymanie ciuchci? Nastąpi cud ekonomiczny? Jaka jest gwarancja, że pozostałe gminy będą zainteresowane partycypacją w kosztach, skoro na swoich terenach nie potrafiły dopilnować nie swojego majątku w postaci szlaku kolejowego ciągle należącego do Polskich Linii Kolejowych.

 

Klaus: - Pomysł renowacji tej linii kolejowej jest dobry. Dobry jest nawet pomysł organizowania pociągów retro z Wolsztyna. Niestety, w dłuższej perspektywie takie retro-połączenia nie zarobią na utrzymanie tej linii. Ile raz w tygodniu przejedzie ciuchcia? Raz-dwa razy w tygodniu? Można do tego dorzucić połączenia drezynowe, ale napewno nie na całej trasie. Czy Starostwo stać na utrzymanie nierentowej linii kolejowej? Magistrat oczywiście będzie zadowolony z kolejnego produktu, który rozsławi Nową Sól, ale ze względu na trasę linii sam niewiele będzie mógł wnieść finansowo w ten projekt. (...) Myślenie wyłącznie pod kątem retro-turystyki jest krótkowzroczne, na zasadzie - najpierw odbudujmy, ciuchcia pojedzie, a potem pomyślimy skąd weźmiemy na techniczne utrzymanie linii.

 

Gość: - Jeżeli most jest, jak pisano, zabytkowy to pieniądze się znajdą. Pieniądze na zabytki w UE zawsze były i będą mimo że inne fundusze zaraz się skończą. W porcie już wiele jest, dworzec trzeba jeszcze remontować bo elewacja to nie wszystko. Trasa dworzec - port to kwestia na później choć deptak byłby idealnym rozwiązaniem. Największy problem widzę właśnie w torowisku. I obawiam się że o przywrócenie stanu szyn do ładu ten pomysł się rozbije. Obym się mylił.

 

Gość: - Oczywiście! Najpierw trzeba wybudować hotele które będą puste! To jest podejście! Kto mówi o zamieraniu ruchu. Ja tylko widzę oczami wyobraźni jak idę dziecku pokazać parowóz potem spokojnym spacerkiem po deptaku zajadając lody idziemy do portu oglądać stateczek, przy okazji zahaczymy i pobawimy się w Parku Krasnala. Po kilku godzinach spacerowania mogę mieć więcej atrakcyjnych zdjęć z dzieckiem, niż po wycieczce za tysiące złotych do przereklamowanego kurortu.

 

FunkyKoval: - Trzeba się spieszyć, gdzieś kiedyś wyczytałem że konkurencyjną trasą może być Wolsztyn-Sulechów z węzłem w Konotopie. Wszak nie ma tam takiej atrakcji jak przejazd po zabytkowym moście nad dużą rzeką ale zawsze to konkurencja. Trasa Wolsztyn-Nowa Sól może być dużo bardziej atrakcyjna, ale najpierw musi być.

 

waldi: - Gdyby udało się uratować tę linię, można by było uruchomić bezpośredni dwuczłonowy szynobus z Wolsztyna do Guben, wówczas na pewno nasi niemieccy sąsiedzi by zapewne często korzystali z połączenia.

MONKOM: - Nowosolanie są zainteresowani parowozami w sensie ciekawostki historycznej. Proszę sprawdzić, czy są zainteresowani spłacać kolejny kredyt zaciągnięty na wkład własny na tę kupę żelastwa.

 

Co z pomysłem? Dowiemy się już wkrótce, najprawdopodobniej w listopadzie. A jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, realizacja projektu powinna rozpocząć się 1stycznia 2012 roku.


A co Wy o tym myślicie? Czy miasto stać na taki projekt? Czy to dobry pomysł? Napiszcie w komentarzach jaki macie pogląd na sprawę.


Przedruk z:
http://www.mmnowasol.pl/artykul/czy-nowosolanie-beda-jezdzic-ciuchcia-do-wolsztyna-439647.html

opublikowany 20.10.2011

 


Copyright © by www.keblowo.pl 2004 - 2020. Administrator serwisu Damian Sarbak.
Zezwala się na wykorzystywanie materiałów zawartych na stronie w innych publikatorach pod warunkiem podania źródła ich pochodzenia.